Opublikowano Dodaj komentarz

[LECHIA TV] Lechia Zielona Góra – ZLKS Budowlani Murzynowo 4:0

Pierwsze granie przed sezonem, pierwsze granie od startu pandemii. Od razu wymagający rywal z ambicjami. Wygrywamy i wyglądamy na tle mocnego rywala dobrze, więc już nie możemy doczekać się sezonu. Zapraszamy do obejrzenia skrótu wydarzeń z boiska i bramek.

Opublikowano Dodaj komentarz

Prezes honoris causa

Mimo, iż w klubie nie pełni w rozumieniu formalnym żadnej funkcji, to na pewno można uznać go za jeden z kluczowych głosów doradczych ze względu na doświadczenie i ogromne serce dla piłki nożnej.

Prezes honoris causa – Witold Wiśniewski (na zdjęciu po lewej) przez dekady tworzył w Przylepie równocześnie swoje biznesowe (Masterchem Logoplaste) i piłkarskie (TS Masterchem Przylep) dziecko, oba doprowadzając do prawdziwej dojrzałości i samodzielności.

To dzięki jego pracy Lechia ma obecnie drugą drużynę na poziomie 4 ligi, a w Przylepie w ramach TS-u skutecznie szkoli się młode pokolenie lubuskich piłkarzy. Można więc powiedzieć, że umie tworzyć sukces, a takich ludzi potrzeba nam na pokładzie. Cieszymy się, że tę więdzę wnosi w nasz wspólny projekt. Zdjęcie wybraliśmy nieprzypadkowo. Na boisku, na Dołku, zapatrzony w grę, tyłem do aparatu, obok Prezesa Karola Krępy.

Ci, którzy znają Witolda Wiśniewskiego (chyba najbardziej może to potwierdzić red. Jacek Białogłowy), wiedzą, że zamiast mówić, woli robić. Nie chwali się, nie uprzedza faktów i nie dba o to, by być na świeczniku. Nie znajdziecie go na okładkach, ale zawsze znajdziecie go na trybunach, gdy gra ukochana drużyna. Jeśli nie ma go na meczu, wiedzcie, że musiało się zdarzyć coś ważnego. Poza tym przesympatyczny człowiek, który chciałby obejrzeć zielonogórską piłkę na centralnych boiskach.

Wkrótce przedstawimy Wam kolejnych ludzi związanych z Lechią, więc odwiedzajcie koniecznie naszą stronę.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dołek wypięknieje z firmą Drukland

Zielonogórska drukarnia Drukland rozpoczyna współpracę z Lechią Zielona Góra.

Na początek wspólnie zadbamy o obrandowanie naszego stadionu Na Dołku. Chcemy, by obiekt z rundy na rundę piękniał i na ile to możliwe stawał się kameralnym stadionem piłkarskim, cieszącym oko kibiców oraz godnie reprezentującym miasto i sponsorów.

W ramach umowy sponsorskiej Drukarnia Drukland Zielona Góra (www.drukland.com.pl) wykona branding „Dołka” jeszcze przed startem ligi, a więc przed 08.08.2020. #RAZEM z naszą lokalną drukarnią, którą w tym miejscu serdecznie polecamy, zadbamy o wykonanie reklam stale powiększającej się grupy sponsorów na ogrodzeniach okalających boisko. Liczymy, że takie upiększenie Dołka i wydzielenie strefy meczowej oraz odcięcie jej od chociażby parkingu CRS nada mu jeszcze lepszego wrażenia bliskości odbioru meczu.

Witamy również serdecznie Drukland w klubie #BiznesNaDobre. Coś czujemy, że do startu sezonu będziemy mieli jeszcze dla Was sporo dobrych wiadomości. Postępy prac pokazywane na bieżąco śledźcie na naszych profilach na Facebooku i Instagramie.

Do usłyszenia KibiceNaDobre

Opublikowano Dodaj komentarz

Kartka z kalendarza odc. 4

Pierwsi czarnoskórzy zawodnicy z Lechii

Afrykanie w polskiej piłce pojawili się w drugiej połowie lat 90. Pobyt pierwszych zawodników z tego kontynentu w barwach zielonogórskiej Lechii był kompletnie nieudany.

Było to w ostatnim sezonie pobytu naszego zespołu w drugiej lidze (tej prawdziwej drugiej lidze, czyli zapleczu ekstraklasy, a nie dzisiejszej która praktycznie jest trzecim szczeblem). Lechia miała katastrofalną rundę jesienną gdyż w 13 meczach zdobyła zaledwie osiem punktów tylko raz wygrywając (bramki 9:24). Do bezpiecznej strefy dzieliło Lechię aż siedem punktów.

Mieli grać za ,,miskę zupy”

W klubie w którym zawsze bolączką był brak pieniędzy kłopoty się nawarstwiały. Działacze chwytali się różnych rzeczy by za niewielkie pieniądze wzmocnić zespół.

Wówczas znany sportowy dziennikarz i działacz warszawski sprowadzał do Polski partiami kilkudziesięciu młodych Afrykanów. Zaoferował ich polskim klubom drugo i trzecioligowym. Plus był taki, że godzili się oni grać za przysłowiową miskę zupy czyli zakwaterowanie, wyżywienie i drobne kieszonkowe. Plan jego był prosty. Nic na tym nie straci, a może zyska jeśli któryś z Afrykanów błyśnie, zostanie zauważony i podpisze kontrakt w mocnym klubie. W ten sposób Lechia z pięciu zaproponowanych czarnoskórych graczy wybrała dwóch. Zainteresował ją 22-letni pomocnik z Kamerunu Herbert Bohghang Ndi i 22-letni nigeryjski napastnik Destiny Udoka Ukake. Działacze odebrali ich z warszawskiego lotniska w trzaskającym mrozie. Obaj byli w koszulkach, sandałach i pierwszy raz zobaczyli śnieg. Trzeba było ich więc przede wszystkim ubrać. Załatwiono im miejsce w hotelu w podzielonogórskiej miejscowości (dziś to dzielnica miasta) oraz wyżywienie. Obaj mieli być testowani. Ówczesny trener Lechii Henryk Kubiak musiał w nich coś dostrzec gdyż po kilku dniach podpisano z nimi kontrakt do końca sezonu.

Opowieści z mchu i paproci

W tym czasie niemal każdy młody piłkarz z Afryki przedstawiał siebie jako gracza młodzieżówki, zawodnika klubu z pierwszej ligi swego kraju. To było na kilka lat przed Internetem więc bez jakiegoś mocnego zaangażowania w sprawę trudno było to sprawdzić. W większości były to ,,opowieści z mchu i poproci”. Niemal każdy Kameruńczyk mówił, że zna najsłynniejszego wówczas piłkarza ze swojego kraju Rogera Millę (to było jeszcze przed pojawieniem się Samuela Eto’o). Grał z nim, albo przynajmniej zaczynał w juniorach. Z kolei niemal każdy Nigeryjczyk mówił, że grał w kadrze młodzieżowej, juniorskiej swego kraju.

Pamiętam jak obaj Afrykanie, przy pomocy tłumacza rozmawiali z zielonogórskimi dziennikarzami. To była znana opowieść. Kameruńczyk Herbert Bonghang Ndi oświadczył, że grał dotąd w pierwszej lidze swego kraju i jest członkiem młodzieżowej kadry narodowej. Ukaku także grał w ekstraklasie nigeryjskiej, był reprezantantem młodzieżowki, a w styczniu 1999 roku brał udział w zgrupowaniu kadry seniorów Nigerii. Dodatkowo jest dobrym kolegą Kennetha Zeigbo, który tak udanie grał w warszawskiej Legii.

Koledzy z telewizji zrobili z nimi długie wywiady. Ja postanowiłem, że z wywiadami poczekam kiedy obaj pokażą coś na boisku. Bo czy byli reprezentanci młodzieżówki z silnych futbolowo krajów, a Ukake rzekomo powoływany jeszcze w styczniu na zgrupowanie seniorów, graliby za ,,miskę zupy” w ekipie outsidera drugiej ligi? To musiało i budziło (przynajmniej u mnie) spory sceptycyzm.

Zagrali w jednym meczu i odesłano ich

Co ciekawe kiedy brali udział w sparingach, rozgrywanych jeszcze w zimowych warunkach, wydawało się, że może rzeczywiście coś z nich będzie. Niestety, kiedy śnieg topniał i boiska zaczęły przypominać te z ich krajów, było gorzej. Nie zagrali w pierwszym ligowym meczu 6 marca przeciwko Aluminium Konin przegranym 1:2, bo działacze nie zdążyli załatwić formalności z ich macierzystymi federacjami. Pojechali z zespołem do Opola na mecz z Odrą, który rozegrano 13 marca. Lechia przegrała z Odrą 1:2 (0:1). Co ciekawe bramkę dla Lechii w 84 min już przy stanie 0:2 zdobył dzisiejszy trener zielonogórzan, Andrzej Sawicki. W pierwszym składzie wyszedł Kameruńczyk Bonghang. Spisywał się jednak słabo i w drugiej połowie zamienił go Bartosz Cal. Nigeryjczyk Udoka Ukake został wpuszczony przez trenera na murawę w 85 min, kiedy zmienił Pawła Michalskiego. Jak się okazało to były jedyne występy obu zawodników w oficjalnych meczach! Jeśli więc ktoś w klubie dostrzegł ich potencjał i zgłosił ich do rozgrywek, to rzeczywiście powinno się ich poddać bardziej poważnym sprawdzianom. Kameruńczyk zagrał 45 minut, a Nigeryjczyk pięć i jak pisałem w sprawozdaniu z tego meczu nawet nie zdążył kopnąć piłki!

Potem Lechia miała pauzę, a na następny mecz do Gdańska 27 marca (przegrany z Polonią Lechią 0:1) Afrykanie już nie pojechali gdyż dwa dni wcześniej zostali odesłani do domu (na szczęście była taka możliwość w kontrakcie). Jak na łamach ,,Gazety Lubuskiej”, mówił wiceprezes klubu Henryk Gruchociak, obaj Afrykanie okazali się za słabi, by wyraźnie wspomóc Lechię, a ich obecność w składzie blokowałaby możliwość sięgania po swoich wychowanków.

Zgasiliśmy drugoligowe światło

Obaj grali za przysłowiową ,,miskę” która okazał się jednak kosztowna. Pomijając już obowiązkowe opłaty za zagłoszenie ich do rozgrywek i koszty pobytu w Zielonej Górze jeden z nich niemal co noc dzwonił sobie do rodziny do Afryki. Działaczom którzy zobaczyli rachunek za te rozmowy aż ugięły się kolana… Potem grało u nas jeszcze dwóch czarnoskórych piłkarzy, ale znacznie lepszych. To już jednak inna historia.

A Lechia? Po trzech porażkach stało się jasne, że nie ma już szans na utrzymanie. Odszedł trener Kubiak i zespół w ostatnich meczach poprowadził napastnik Zbigniew Sawczuk. Temu zasłużonemu dla klubu zawodnikowi przyszło gasić drugoligowe światło. Zespół w 26 meczach zdobył zaledwie 12 punktów (bramki 17:52). Lechia już nigdy nie zagrała na drugim szczeblu rozgrywek.

red. Andrzej Flügel

Opublikowano Dodaj komentarz

#BieganieNaDobre

Dzięki Waszym supermocom na koncie Lechia Zielona Góra codziennie kumulują się kilometry, które na koniec akcji Masterchem Logoplaste zamieni na pieniądze dla klubu. To właśnie Wy jesteście najważniejsi w naszej akcji. Codzienni bohaterowie #365dniNaDobre. Wasze osiągnięcia, Wasz wysiłek, motywacja. Zdrowie, które zyskujemy #RAZEM i klub, który kiedyś będzie mógł być naszą wspólną dumą. Dlatego dla najlepszych zawodników akcji #BieganieNaDobre zarówno nasz sponsor jak i klub przygotowali wspaniałe nagrody. Powalczcie o nie i o jeszcze lepszy wynik dla Lechii. Jeśli pójdzie Wam dobrze przygotujemy dla Was jeszcze jedną specjalną niespodziankę na weekend.Lista nagród wg miejsc (decyduje łączna liczba km):KATEGORIA OPEN:1. Przenośny głośnik BLUETOOTH2. Termos3. Kubek + szalik Lechia Zielona Góra4. Portfel5. Wizytownik6. Wizytownik7. Kubek + żel Lechia Zielona Góra8. Kubek + żel Lechia Zielona Góra9. Power bank z lusterkiem10. Zestaw podróżny11. Portfelik12. Portfelik13. Szalik Lechia Zielona Góra14. Uchwyt na torebkę15. Uchwyt na torebkęDodatkowo najlepszy wynik w km:KOBIETY – koszulka Lechia Zielona Góra, rozmiar MMĘŻCZYŹNI – koszulka Lechia Zielona Góra, rozmiar LWalczymy dalej! 💚💛💙💙💙

Opublikowano Dodaj komentarz

8 sierpnia

8 sierpnia – to data pierwszej kolejki rundy jesiennej w III lidze! Oznacza to, że za nieco ponad 2 miesiące ponownie wybiegniemy na ligowe boiska. Mamy nadzieję, że Wy będziecie mogli wtedy zasiąść na trybunach 💚💛A jeszcze przed startem ligi szczegółowo przedstawimy Wam wszystkich naszych rywali. Więcej informacji już wkrótce!

Opublikowano Dodaj komentarz

#EnergiaNaDobre

z RM Solar i Lechia Zielona GóraAby ograniczyć ruch samochodowy, pamiętajcie by w możliwie jak najwięcej miejsc docierać w sposób ekologiczny. W sprawach bliskich warto udać się pieszo, natomiast sprawy dalsze szybko i sprawnie załatwicie korzystając z roweru. W ten sposób nie tylko dajecie oddech swojemu miastu, miasteczku i wsi, ale jednocześnie wspieracie profilatykę zdrowotną, budujecie kondycję i odporność oraz smuklejszą sylwetkę. A te kwestie to już coś jeszcze ważniejszego niż pieniądze, które zyskujecie dzięki oszczędzaniu energii i tworzeniu jej odnawialnych źródeł. Pamiętajcie, że Miasto Zielona Góra posiada system rowerów miejskich, a miasto i województwo Lubuskie słyną z pieszych i rowerowych ścieżek, dlatego, by wesprzeć Was w produkowaniu #EnergiiNaDobre podpowiadamy Wam dwie ciekawe opcje:1. wyślijcie w komentarzu do posta zdjęcie swojego ukochanego roweru – najciekawsze zdjęcie wygra szalik Lechia Zielona Góra,2. napiszcie maila ze swoim adresem na info@visitzielonagora.pl, a ekipa z Visit Zielona Góra dostarczy Wam bezpłatnie w ciągu 48h mapę tras rowerowych.Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, jak żyć zielono i mieć niekończące się zasoby energii, śledźcie nasz cykl i odwiedzajcie stronę www.rmsolar.pl.Do usłyszenia!

Opublikowano Dodaj komentarz

Łubudubu…łubudubu

Łubudubu…łubudubu… śpiewano kiedyś nieco prześmiewczo o roli Prezesa klubu. Dziś jednak będzie na poważnie, bo właśnie od dzisiaj cyklicznie chcielibyśmy przedstawiać Wam w różnej formie również osoby pracujące w i przy Lechii. Zacząć należy zawsze od góry, czyli od Prezesa, a dzień ku temu jest szczególny, bo dziś Karol Krępa obchodzi urodziny. Uśmiechnięty, życzliwy, skromny, twardo stąpający po ziemii, jednak optymista. Człowiek biznesu z wizją, ale przede wszystkim człowiek sportu, który podjął się „dla wszystkich niemożliwego” zadania budowania profesjonalnej piłki nożnej w naszym mieście. Prezesie, w dniu urodzin życzymy żebyś nigdy nie stracił tego zapału, sił, życzymy życzliwych ludzi wokół, którzy pomogą Ci w tym trudnym zadaniu, w trudniejszych chwilach. Życzymy, by udawało się jak najwięcej z Twoich planów. Wszystko udaje się bowiem tylko tym, którzy nic nie planują. A Karol Krępa na pewno jest człowiekiem czynu i pracy. Prezent nasz Prezes zrobił sobie sam. Dziś Lechia z licencją i mocnym składem szykuje się spokojnie do kolejnego sezonu rozgrywek 3 ligi, w której jako beniaminek nie miała problemów z utrzymaniem, a wielokrotnie pozytywnie zaskakiwała liderów. Gdyby nie, między innymi, jego praca Lechii i w ogóle piłki w mieście mogłoby już nie być. A jest! I ma się coraz lepiej! Dziękujemy i życzymy jeszcze więcej!Jeśli też tak uważacie, dorzućcie swoje życzenia w komentarzach.

Opublikowano Dodaj komentarz

Świeżutki odcinek LechiaTV!

Sezon skończył się przedwcześnie, więc przekopaliśmy archiwum naszych szybkich nagrywek stadionowych. Zerknijcie jak to było, westchnijcie z tęsknotą, a potem odłóżcie wspomnienia do lamusa, bo teraz walczymy o Lubuski Puchar Polski i 08.08 rozpoczynamy nowy sezon 2020/2021. Mamy nadzieję, że będzie jeszcze lepszy!(montaż: Andrzej Sacha – zgsport.pl)