Opublikowano Dodaj komentarz

Kartka z kalendarza odc. 4

Pierwsi czarnoskórzy zawodnicy z Lechii

Afrykanie w polskiej piłce pojawili się w drugiej połowie lat 90. Pobyt pierwszych zawodników z tego kontynentu w barwach zielonogórskiej Lechii był kompletnie nieudany.

Było to w ostatnim sezonie pobytu naszego zespołu w drugiej lidze (tej prawdziwej drugiej lidze, czyli zapleczu ekstraklasy, a nie dzisiejszej która praktycznie jest trzecim szczeblem). Lechia miała katastrofalną rundę jesienną gdyż w 13 meczach zdobyła zaledwie osiem punktów tylko raz wygrywając (bramki 9:24). Do bezpiecznej strefy dzieliło Lechię aż siedem punktów.

Mieli grać za ,,miskę zupy”

W klubie w którym zawsze bolączką był brak pieniędzy kłopoty się nawarstwiały. Działacze chwytali się różnych rzeczy by za niewielkie pieniądze wzmocnić zespół.

Wówczas znany sportowy dziennikarz i działacz warszawski sprowadzał do Polski partiami kilkudziesięciu młodych Afrykanów. Zaoferował ich polskim klubom drugo i trzecioligowym. Plus był taki, że godzili się oni grać za przysłowiową miskę zupy czyli zakwaterowanie, wyżywienie i drobne kieszonkowe. Plan jego był prosty. Nic na tym nie straci, a może zyska jeśli któryś z Afrykanów błyśnie, zostanie zauważony i podpisze kontrakt w mocnym klubie. W ten sposób Lechia z pięciu zaproponowanych czarnoskórych graczy wybrała dwóch. Zainteresował ją 22-letni pomocnik z Kamerunu Herbert Bohghang Ndi i 22-letni nigeryjski napastnik Destiny Udoka Ukake. Działacze odebrali ich z warszawskiego lotniska w trzaskającym mrozie. Obaj byli w koszulkach, sandałach i pierwszy raz zobaczyli śnieg. Trzeba było ich więc przede wszystkim ubrać. Załatwiono im miejsce w hotelu w podzielonogórskiej miejscowości (dziś to dzielnica miasta) oraz wyżywienie. Obaj mieli być testowani. Ówczesny trener Lechii Henryk Kubiak musiał w nich coś dostrzec gdyż po kilku dniach podpisano z nimi kontrakt do końca sezonu.

Opowieści z mchu i paproci

W tym czasie niemal każdy młody piłkarz z Afryki przedstawiał siebie jako gracza młodzieżówki, zawodnika klubu z pierwszej ligi swego kraju. To było na kilka lat przed Internetem więc bez jakiegoś mocnego zaangażowania w sprawę trudno było to sprawdzić. W większości były to ,,opowieści z mchu i poproci”. Niemal każdy Kameruńczyk mówił, że zna najsłynniejszego wówczas piłkarza ze swojego kraju Rogera Millę (to było jeszcze przed pojawieniem się Samuela Eto’o). Grał z nim, albo przynajmniej zaczynał w juniorach. Z kolei niemal każdy Nigeryjczyk mówił, że grał w kadrze młodzieżowej, juniorskiej swego kraju.

Pamiętam jak obaj Afrykanie, przy pomocy tłumacza rozmawiali z zielonogórskimi dziennikarzami. To była znana opowieść. Kameruńczyk Herbert Bonghang Ndi oświadczył, że grał dotąd w pierwszej lidze swego kraju i jest członkiem młodzieżowej kadry narodowej. Ukaku także grał w ekstraklasie nigeryjskiej, był reprezantantem młodzieżowki, a w styczniu 1999 roku brał udział w zgrupowaniu kadry seniorów Nigerii. Dodatkowo jest dobrym kolegą Kennetha Zeigbo, który tak udanie grał w warszawskiej Legii.

Koledzy z telewizji zrobili z nimi długie wywiady. Ja postanowiłem, że z wywiadami poczekam kiedy obaj pokażą coś na boisku. Bo czy byli reprezentanci młodzieżówki z silnych futbolowo krajów, a Ukake rzekomo powoływany jeszcze w styczniu na zgrupowanie seniorów, graliby za ,,miskę zupy” w ekipie outsidera drugiej ligi? To musiało i budziło (przynajmniej u mnie) spory sceptycyzm.

Zagrali w jednym meczu i odesłano ich

Co ciekawe kiedy brali udział w sparingach, rozgrywanych jeszcze w zimowych warunkach, wydawało się, że może rzeczywiście coś z nich będzie. Niestety, kiedy śnieg topniał i boiska zaczęły przypominać te z ich krajów, było gorzej. Nie zagrali w pierwszym ligowym meczu 6 marca przeciwko Aluminium Konin przegranym 1:2, bo działacze nie zdążyli załatwić formalności z ich macierzystymi federacjami. Pojechali z zespołem do Opola na mecz z Odrą, który rozegrano 13 marca. Lechia przegrała z Odrą 1:2 (0:1). Co ciekawe bramkę dla Lechii w 84 min już przy stanie 0:2 zdobył dzisiejszy trener zielonogórzan, Andrzej Sawicki. W pierwszym składzie wyszedł Kameruńczyk Bonghang. Spisywał się jednak słabo i w drugiej połowie zamienił go Bartosz Cal. Nigeryjczyk Udoka Ukake został wpuszczony przez trenera na murawę w 85 min, kiedy zmienił Pawła Michalskiego. Jak się okazało to były jedyne występy obu zawodników w oficjalnych meczach! Jeśli więc ktoś w klubie dostrzegł ich potencjał i zgłosił ich do rozgrywek, to rzeczywiście powinno się ich poddać bardziej poważnym sprawdzianom. Kameruńczyk zagrał 45 minut, a Nigeryjczyk pięć i jak pisałem w sprawozdaniu z tego meczu nawet nie zdążył kopnąć piłki!

Potem Lechia miała pauzę, a na następny mecz do Gdańska 27 marca (przegrany z Polonią Lechią 0:1) Afrykanie już nie pojechali gdyż dwa dni wcześniej zostali odesłani do domu (na szczęście była taka możliwość w kontrakcie). Jak na łamach ,,Gazety Lubuskiej”, mówił wiceprezes klubu Henryk Gruchociak, obaj Afrykanie okazali się za słabi, by wyraźnie wspomóc Lechię, a ich obecność w składzie blokowałaby możliwość sięgania po swoich wychowanków.

Zgasiliśmy drugoligowe światło

Obaj grali za przysłowiową ,,miskę” która okazał się jednak kosztowna. Pomijając już obowiązkowe opłaty za zagłoszenie ich do rozgrywek i koszty pobytu w Zielonej Górze jeden z nich niemal co noc dzwonił sobie do rodziny do Afryki. Działaczom którzy zobaczyli rachunek za te rozmowy aż ugięły się kolana… Potem grało u nas jeszcze dwóch czarnoskórych piłkarzy, ale znacznie lepszych. To już jednak inna historia.

A Lechia? Po trzech porażkach stało się jasne, że nie ma już szans na utrzymanie. Odszedł trener Kubiak i zespół w ostatnich meczach poprowadził napastnik Zbigniew Sawczuk. Temu zasłużonemu dla klubu zawodnikowi przyszło gasić drugoligowe światło. Zespół w 26 meczach zdobył zaledwie 12 punktów (bramki 17:52). Lechia już nigdy nie zagrała na drugim szczeblu rozgrywek.

red. Andrzej Flügel

Opublikowano Dodaj komentarz

#BieganieNaDobre

Dzięki Waszym supermocom na koncie Lechia Zielona Góra codziennie kumulują się kilometry, które na koniec akcji Masterchem Logoplaste zamieni na pieniądze dla klubu. To właśnie Wy jesteście najważniejsi w naszej akcji. Codzienni bohaterowie #365dniNaDobre. Wasze osiągnięcia, Wasz wysiłek, motywacja. Zdrowie, które zyskujemy #RAZEM i klub, który kiedyś będzie mógł być naszą wspólną dumą. Dlatego dla najlepszych zawodników akcji #BieganieNaDobre zarówno nasz sponsor jak i klub przygotowali wspaniałe nagrody. Powalczcie o nie i o jeszcze lepszy wynik dla Lechii. Jeśli pójdzie Wam dobrze przygotujemy dla Was jeszcze jedną specjalną niespodziankę na weekend.Lista nagród wg miejsc (decyduje łączna liczba km):KATEGORIA OPEN:1. Przenośny głośnik BLUETOOTH2. Termos3. Kubek + szalik Lechia Zielona Góra4. Portfel5. Wizytownik6. Wizytownik7. Kubek + żel Lechia Zielona Góra8. Kubek + żel Lechia Zielona Góra9. Power bank z lusterkiem10. Zestaw podróżny11. Portfelik12. Portfelik13. Szalik Lechia Zielona Góra14. Uchwyt na torebkę15. Uchwyt na torebkęDodatkowo najlepszy wynik w km:KOBIETY – koszulka Lechia Zielona Góra, rozmiar MMĘŻCZYŹNI – koszulka Lechia Zielona Góra, rozmiar LWalczymy dalej! 💚💛💙💙💙

Opublikowano Dodaj komentarz

8 sierpnia

8 sierpnia – to data pierwszej kolejki rundy jesiennej w III lidze! Oznacza to, że za nieco ponad 2 miesiące ponownie wybiegniemy na ligowe boiska. Mamy nadzieję, że Wy będziecie mogli wtedy zasiąść na trybunach 💚💛A jeszcze przed startem ligi szczegółowo przedstawimy Wam wszystkich naszych rywali. Więcej informacji już wkrótce!

Opublikowano Dodaj komentarz

#EnergiaNaDobre

z RM Solar i Lechia Zielona GóraAby ograniczyć ruch samochodowy, pamiętajcie by w możliwie jak najwięcej miejsc docierać w sposób ekologiczny. W sprawach bliskich warto udać się pieszo, natomiast sprawy dalsze szybko i sprawnie załatwicie korzystając z roweru. W ten sposób nie tylko dajecie oddech swojemu miastu, miasteczku i wsi, ale jednocześnie wspieracie profilatykę zdrowotną, budujecie kondycję i odporność oraz smuklejszą sylwetkę. A te kwestie to już coś jeszcze ważniejszego niż pieniądze, które zyskujecie dzięki oszczędzaniu energii i tworzeniu jej odnawialnych źródeł. Pamiętajcie, że Miasto Zielona Góra posiada system rowerów miejskich, a miasto i województwo Lubuskie słyną z pieszych i rowerowych ścieżek, dlatego, by wesprzeć Was w produkowaniu #EnergiiNaDobre podpowiadamy Wam dwie ciekawe opcje:1. wyślijcie w komentarzu do posta zdjęcie swojego ukochanego roweru – najciekawsze zdjęcie wygra szalik Lechia Zielona Góra,2. napiszcie maila ze swoim adresem na info@visitzielonagora.pl, a ekipa z Visit Zielona Góra dostarczy Wam bezpłatnie w ciągu 48h mapę tras rowerowych.Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, jak żyć zielono i mieć niekończące się zasoby energii, śledźcie nasz cykl i odwiedzajcie stronę www.rmsolar.pl.Do usłyszenia!

Opublikowano Dodaj komentarz

Łubudubu…łubudubu

Łubudubu…łubudubu… śpiewano kiedyś nieco prześmiewczo o roli Prezesa klubu. Dziś jednak będzie na poważnie, bo właśnie od dzisiaj cyklicznie chcielibyśmy przedstawiać Wam w różnej formie również osoby pracujące w i przy Lechii. Zacząć należy zawsze od góry, czyli od Prezesa, a dzień ku temu jest szczególny, bo dziś Karol Krępa obchodzi urodziny. Uśmiechnięty, życzliwy, skromny, twardo stąpający po ziemii, jednak optymista. Człowiek biznesu z wizją, ale przede wszystkim człowiek sportu, który podjął się „dla wszystkich niemożliwego” zadania budowania profesjonalnej piłki nożnej w naszym mieście. Prezesie, w dniu urodzin życzymy żebyś nigdy nie stracił tego zapału, sił, życzymy życzliwych ludzi wokół, którzy pomogą Ci w tym trudnym zadaniu, w trudniejszych chwilach. Życzymy, by udawało się jak najwięcej z Twoich planów. Wszystko udaje się bowiem tylko tym, którzy nic nie planują. A Karol Krępa na pewno jest człowiekiem czynu i pracy. Prezent nasz Prezes zrobił sobie sam. Dziś Lechia z licencją i mocnym składem szykuje się spokojnie do kolejnego sezonu rozgrywek 3 ligi, w której jako beniaminek nie miała problemów z utrzymaniem, a wielokrotnie pozytywnie zaskakiwała liderów. Gdyby nie, między innymi, jego praca Lechii i w ogóle piłki w mieście mogłoby już nie być. A jest! I ma się coraz lepiej! Dziękujemy i życzymy jeszcze więcej!Jeśli też tak uważacie, dorzućcie swoje życzenia w komentarzach.

Opublikowano Dodaj komentarz

Świeżutki odcinek LechiaTV!

Sezon skończył się przedwcześnie, więc przekopaliśmy archiwum naszych szybkich nagrywek stadionowych. Zerknijcie jak to było, westchnijcie z tęsknotą, a potem odłóżcie wspomnienia do lamusa, bo teraz walczymy o Lubuski Puchar Polski i 08.08 rozpoczynamy nowy sezon 2020/2021. Mamy nadzieję, że będzie jeszcze lepszy!(montaż: Andrzej Sacha – zgsport.pl)

Opublikowano Dodaj komentarz

[SPONSOR INDYWIDUALNY na sezon 2020/2021]

Kibiców, którzy nie mają firmy, a chcą wspierać klub regularnymi wpłatami zachęcamy do wykupienia opcji sponsora indywidualnego.Koszt = 40zł/miesiąc- miejsce na trybunie honorowej Sponsorów Indywidualnych na stronie internetowej klubu,- post ze zdjęciem na profilu klubu na Facebooku (oczywiście jeśli ktoś ma ochotę),- pamiątkowy dyplom z podziękowaniem,- dodatkowe atrakcje niespodzianki. 🙂 .Zainteresowanych kibiców prosimy o kontakt na:marketing@lechia-zg.pl508 179 198lub w prywatnej wiadomości na Facebooku