Zielona Góra to jedno miasto i jedna wielka sportowa rodzina. Na co dzień walczymy na trawie, a nasi sąsiedzi z Zastalu rządzą na parkiecie. Ale łączy nas jedno – gramy do tej samej bramki i… do tego samego kosza.
Podczas historycznego, pierwszego w dziejach Lechii meczu przy sztucznym oświetleniu na „Dołku” – z rezerwami Miedzi Legnica – trybuny zasiliła cała drużyna Zastalu! Było głośno, było gorąco i naprawdę poczuliśmy, że jesteśmy razem.
Teraz role się odwracają – to my ruszamy na halę! W piątek (3.10.) Zastal BC Zielona Góra zaczyna nowy sezon. Rywal nie byle jaki – Górnik Zamek Książ Wałbrzych. Kibice Lechii – widzimy się na trybunach CRS, żeby wspierać zielonogórski basket!
– Ta współpraca to czysta frajda. Wspieramy się wzajemnie, bo Zielona Góra ma jeden sportowy cel – chcemy, żeby nasi kibice czuli dumę, czy to na stadionie, czy na hali. Podziękowania dla Eweliny Bielawskiej z Zastalu za dbanie o nasze dobre relacje. Myślę, że to dobry początek współpracy na lata – mówi Adam Mikulewicz, biznes manager Lechii Zielona Góra.
Mateusz Komperda

