Lechia Zielona Góra w ostatnim zimowym sparingu pokonała na wyjeździe Pogoń Szczecin 1:0.
Niedzielne starcie (22.02.) było wyrównane. Pogoń wystąpiła w mocno rezerwowym składzie – jak podkreśla trener Sebastian Mordal, większość zawodników, którzy pojawili się na murawie, na co dzień rywalizuje w barwach rezerw Portowców. Mimo to był to wartościowy sprawdzian.
Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek – rzut karny zmarnował Wiktor Nahrebecki. W drugiej połowie gola na wagę zwycięstwa zdobył Przemysław Bargiel.
– Drużyna rywali była wzmocniona kilkoma zawodnikami pierwszego zespołu występującego w Ekstraklasie, tymi z szerokiej kadry. To był intensywny mecz na trawiastej płycie, która – jak na tę porę roku – była bardzo dobrze przygotowana. Mimo że było grząsko, obie drużyny radziły sobie z warunkami i pokazały naprawdę dużo dobrej piłki. Myślę, że stworzyliśmy więcej dogodnych sytuacji. Szkoda niestrzelonego karnego i sytuacji, w których obijaliśmy obramowanie bramki. Jesteśmy zadowoleni z tego spotkania – pokazuje ono, że idziemy w dobrą stronę – ocenia trener Mordal.
Warto dodać, że dzień wcześniej, w sobotę (21.02.), pierwszy zespół Lechii pokonał w sparingu rezerwy 2:0. Tam na listę strzelców wpisali się Marcel Kurek i Przemysław Mycan.
Lechia: Bursztyn – Embalo (80’ Górniak), Rutkowski, Korzeniowski (60’ Bałaj), Zientarski, Majchrzak, Nahrebecki (80’ Osiński), Szmigiel (80’ Aleksandrowicz), Więcek (80’ Kurek), Bargiel, Lisowski.
Mateusz Komperda
fot. Sebastian Cielecki

