Lechia Zielona Góra przegrała przed własną publicznością z Górnikiem Polkowice 0:1.
Za nami 29. kolejka Betclic 3. Ligi. Lechia Zielona Góra grała u siebie z Górnikiem Polkowice (10.05.), który tej wiosny zmienił trenera, a stery w górniczym klubie objął Andrzej Sawicki – doskonale znany przecież w Zielonej Górze. I to zapowiadało wiele sportowych emocji.
W pierwszej połowie swoje okazje mieli i jedni, i drudzy. Obu drużynom brakowało jednak skuteczności. W 36. minucie na murawie padł Michał Szmigiel, który był faulowany przez Mateusza Stawnego. Sędzia, bez chwili zawahania, pokazał mu czerwoną kartkę – odsyłając tym samym do szatni. Lechia, choć ostatnie minuty grała w przewadze jednego zawodnika, nie była jednak w stanie dopiąć swego – do szatni zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie.
Po zmianie stron to Lechia przejęła inicjatywę, dłużej utrzymywała się przy piłce, konstruowała atak pozycyjny. Górnik czekał na udane przejęcie piłki, na kontrataki – i takie miał, kiedy szybko wychodził ze swojego pola karnego pod to po drugiej stronie boiska.
Niestety, już w doliczonym czasie gry, jedna z tych kontr zakończyła się bramką dla Górnika – w 92. minucie trafił Kacper Strzelecki, który ustalił tym samym wynik meczu 0:1.
Mateusz Komperda
fot. Krzysztof Tumala

