Lechia Zielona Góra pokonała przed własną publicznością Polonię Słubice 3:1.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego na murawie pojawił się wyjątkowy gość Wojciech Fabisiak, który dla zielonogórskiej Lechii rozegrał 170 meczów. Były kapitan naszej drużyny został nagrodzony brawami – a z rąk prezesa Macieja Murawskiego oraz wiceprezesa Marcina Zegzuły odebrał pamiątkową koszulkę ze swoim nazwiskiem.
A potem zaczęły się emocje. Od początku to piłkarze Lechii narzucili swój styl gry. Utrzymywali się przy piłce – jako pierwszy drogi do bramki poszukał Łukasz Tumala, ale był to strzał słabszą nogą, bo prawą – a strzał był zbyt słaby, by zaskoczyć bramkarza rywali.
Oczywiście w kolejnych minutach nadal byliśmy groźni. Na przykład w 32. minucie, kiedy to Jakub Kołodenny dostał idealną piłkę w pole karne. Dobrze się tam odnalazł, uderzył z pierwszej piłki, ale niestety i tym razem bramkarz Polonii nie miał problemów z obroną tego strzału.
Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie, gdy naszych na prowadzenie wyprowadził zmiennik – Przemysław Mycan trafiając na 1:0 (56 min.). Na kolejne trafienie nie trzeba było długo czekać, bo w 60. minucie rzut karny na gola zamienił Mateusz Lisowski.
Niestety Polonia odpowiedziała – pięknym trafieniem popisał się Łukasz Kopeć, który huknął niemal w samo okienko bramki strzeżonej przez Jakuba Bursztyna. W 77. minucie podwyższyliśmy prowadzenie na 3:1 – to był gol autorstwa Rafała Ostrowskiego. Ustalił on wynik tego meczu.
Lechia Zielona Góra – Polonia Słubice 3:1 (0:0)
Lechia: Bursztyn – Ostrowski, Embalo, Lisowski (68′ Kurek), Matus, Kołodenny (56′ Gruszecki), Lizakowski, Tumala, Dębski (56′ Mycan), Szmigiel (68′ Bamecki), Zientarski (79′ Ziarkowski).
Mateusz Komperda

