Lechia Zielona Góra pokonała na wyjeździe GKS Pniówek 74 Pawłowice 4:0 (2:0).
Dwie połowy – w każdej po dwie bramki i komplet punktów, czyli trzy, na koncie Lechii Zielona Góra. A ta nadal w Betclic 3. Lidze tuż za plecami Górnika Polkowice – na pozycji wicelidera rozgrywek.
Ten mecz w Pawłowicach rozpoczął się dla nas jednak fatalnie, bo od kontuzji Bartosza Rutkowskiego, który już w jednej z pierwszych interwencji doznał urazu. Z grymasem bólu na twarzy musiał opuścić plac gry. Po badaniach okazało się, że to naderwanie mięśnia dwugłowego, więc obrońcę czeka dłuższa – dwu, może trzytygodniowa pauza.
Lechia objęła prowadzenie w 37. minucie, kiedy worek z bramkami rozwiązał Kamil Olek. Jeszcze przed przerwą, bo w 45. minucie, na 2:0 podwyższył Dominik Więcek. Kolejne gole padły po przerwie. Dokładnie w 66. minucie na 3:0 trafił Mateusz Zientarski, a wynik na 4:0 ustalił Przemysław Mycan – to była 82. minuta.
W sobotę (25.10.) Lechia zagra u siebie z Polonią Nysa o godz. 18. Bilety w sprzedaży.
Lechia: Bursztyn – Flis (80 Embalo), Rutkowski (7 Ostrowski), Tumala. Szmigiel (62 Zientarski), Nahrebecki, Ziarkowski, Bargiel (80 Lisowski), Lizakowski, Więcek, Olek (62 Mycan).
Mateusz Komperda

